2008
22 sierpnia - 4 września
Wypad z rodzinką do La Grande Motte, kurortu na południowym wybrzeżu Francji, połączony ze zwiedzaniem Carcasson i Lourdes. Trochę plażowania i pływania w basenie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Poza tym mogę powiedzieć, że w tym roku byłem jednocześnie nad morzem i w górach.
10-15 lipca - Zalew Włocławski
Szybki czarter z Nowego Duninowa (keja ArtDomu, nieopodal ośrodka pabianickiego klubu żeglarskiego) i pięć dni pływania po Wiśle z rodzinką i kotem. Całkiem przyjemny akwen, dużo słońca, tylko jedna duża burza. Zacząłem myśleć nad tym, czy dałoby się wyczarterować żaglówkę nad zalewem i wpaść na Zegrze :)
1-4 maja - Beskid
Majówka w Beskidzie z M., Gasparem i Sieroniem oraz częścią reszty składu Stowarzyszenia Wędrowniczego Pinta-Palce, z tego co zrozumiałem. Relacja po powrocie.
25-29 kwiecień - Gdynia
Wczesny początek sezonu. Nie wiem ile stopni jest na Bałtyku, ale mimo to wybieram się na pierwszy w moim życiu rejs morski. Liczę na niezapomniane wrażenia, zalania i odmazające palce. Oprócz mnie płynie parę osób z Politechniki. Łajba nazywa się Warszawska Nike i jest szkunerem gaflowym z ok. 100 m2 żagla. Oficjalna ładowność 10 osób.
2007
15-24 września - Bieszczady
W drugiej połowie września wyruszyłem na szlak z ludźmi z NZS PW na XVIII Bieszczadzką Zerówkę. Poznałem tam kilku ciekawych ludzi i zrobiłem parę rolek zdjęć. Sporządziłem także obszerne i skrupulatne notatki dotyczące miejsc, w które się zapuszczaliśmy, do wykorzystania podczas przyszłych bieszczadzkich wędrówek.
4-10 lipca - Beskid Sądecki
Byłem na wspaniałym wyjeździe z Gasparem i Sieroniem, czyli Stowarzyszeniem Wędrowniczym Pinta-Palce w nieco okrojonym składzie. Był to dla mnieintensywny trening wytrzymałościowy, jako że jestem nowy a Oni zaprawieni w marszu po pionowych ścianach. Sieroń upisał obszerną relację z podróży.
24 maja - 10 czerwca
Szwecja. Upisanie krótkiej relacji wciąż w planach.
2006
lipiec
Rejs po Wielkich Jeziorach skończył się otrzymaniem upragnionego Certificate of Competency of Inland Skipper.